środa, 15 lipca 2020

Świat Zofii, Jostein Gaarder

   Na "Świat Zofii" Josteina Gaardera natrafiłam zupełnie przypadkowo. I to był jeden z piękniejszych, książkowych przypadków w moim życiu. Początkowo, będąc po kursie filozoficznym, nie spodziewałam się po tej pozycji niczego zaskakującego. Jakże się myliłam. Książka zaskakuje i to bardzo. Przede wszystkim lekkością i przystępnością przekazu w jaki wprowadza nas w cudowny świat filozoficznych dociekań. To niewątpliwie zasługa autora, który ma piękny dar dzielenia się filozofią odziewając ją w oryginalną fabułę, którą czyta się lekko i przyjemnie. To połączenie z jednej strony warsztatu naukowego doktora filozofii, a z drugiej jego umiejętności literackich, nie musiało, ale zaowocowało ciekawą pozycją. Kończąc książkę z jednej strony nie mogłam wyjść z zachwytu, z drugiej zaś ogarnął mnie lekki smutek, gdyż taka książka powinna wpaść w moje ręce kiedy byłam dzieckiem. Wtedy, gdy zaczynają się pojawiać pierwsze pytania, z którymi trzeba się zmierzyć, żeby nie pozostać "głęboko w futrze królika" tylko spróbować "wspiąć się po jednym z cienkich włosków, żeby zajrzeć wielkiemu czarodziejowi prosto w oczy". Jednak, cytując klasyka, lepiej późno niż wcale.
      Polecam tę książkę wszystkim, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę z zakresu filozofii i szukają przystępnego wprowadzenia, tym którzy po kursie filozofii na studiach nadal nie za bardzo wiedzą o co chodzi jak i tym którzy mimo szerokiej znajomości tej tematyki mają problem z jej przekazywaniem. Wybierzcie się w cudowną podróż w głąb historii filozofii. Na pewno nie pożałujecie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Małe kobietki

Po obejrzeniu zwiastuna myślałam, że to kolejny film w stylu Meridy walecznej pokazującej, że kobieta nie taka niemęska jak ją malują. Nie m...